Środek Niczego
To było pierwsze miejsce, w którym poczułem całkowity podziw, bojąc się przerwać ciszę, jakby była święta; nie chciałem niepokoić starych bogów, wdzięczny za pozwolenie na przejście przez ich królestwo.
Nawet wiatr wydawał się wędrować tam ostrożnie. Byłem całkowicie sam, w promieniu wielu kilometrów nie było żywej duszy, a jednak czułem całkowity spokój.
Album:
Niedziela w Walii