Dlaczego używam Ubuntu?

Dlaczego używam Ubuntu?

Ludzie często zadają mi pytanie, dlaczego używam „jakiegoś tam Linkusa”, „U coś tam” i tym podobne. Często odpowiadam im wtedy: „Używam Ubuntu, bo jest bezpieczny, nie wiesza się, ma małe wymagania, jest darmowy, bo problemy są szybko rozwiązywane, można go zmieniać” i tak dalej. Mówię to wszystkim użytkownikom systemów innych niż linux. Wciskam im kit. Bo nigdy, ale to nigdy nie przyjmą do świadomości prawdziwego powodu, dla którego używam Linuksa – bo lubię go używać. Lubię grzebać w systemie, odkrywać kolejne niepotrzebne informacje i fascynować się nimi, lubię korzystać z wiersza poleceń.

Powtórzę to jeszcze raz. Lubię używać wiersza poleceń.

Już w tym momencie nie linuksowcy chcą mnie wsadzić do pokoju bez klamek. Bo jestem inny.

Właśnie to lubie w linuksie. Inność. Poczucie wolności, bycia w grupie ludzi, którzy chcą mieć kontrolę nad systemem i tym podobne. Lubię być inny. To coś takiego głęboko wewnątrz mnie.

Fajnie jest po raz setny rozwalić system, aby po kilkunastu minutach postawić go w pełni działający na nowo. Bez przeinstalowywania, czy nawet resetowania komputera.

Co daje mi linux? Poczucie władzy. Mogę zrobić wszystko w swoim systemie. Dla mnie nie ma nie chcących zakończyć się procesów, nieusuwalnych plików, błędów uprawnień. Wklepuję jedną komendę i dla mojego systemu jestem bogiem.

Poza tym kocham przerabiać swój system. Tak samo, jak co dwa miesiące muszę przestawić meble w mieszkaniu, tak jak co dwa tygodnie muszę zmienić tapetę. Tak właśnie muszę też zmienić wygląd okien, ich zachowanie, dźwięki, czy nawet sposób wyświetlania zegarka systemowego.

Jasne, że chcę mieć w kieszeni te 400 złotych, które mógłbym wydać na Windowsa®. Oczywiście, że nie zniosę ani jednego wirusa. Ale to tak naprawdę dodatki do tego, że używam linuksa dla używania linuksa. I następnym razem chyba, jak ktoś zada mi pytanie, dlaczego używam ów systemu, uśmiechnę się i odpowiem: „Bo używanie linuksa to świetna zabawa!„