Jak Lenovo po cichu wkradło się do mojego życia

Nie jest to wpis sponsorowany. Po prostu tak mnie nagle naszło.

Od dawna miałem chrapkę na Thinkpada – można powiedzieć, że wręcz od dzieciaka. Miałem o tej serii opinię sprzętu dla profesjonalistów, i tym w gruncie rzeczy Thinkpady są. To seria biznesowa, mająca działać w każdych warunkach i bez humorów. Kiedy więc mój Asus eeePC, lub wśród znajomych „zuza”,  stał się zbyt leniwy, podjąłem decyzję i w moich rękach pojawił się Lenovo Thinkpad x201. I cóż to za komputer! i5 na pokładzie, 8 GB RAMu, 120 GB SSD – to to, co smoki lubią najbardziej. A przynajmniej konfiguracja wystarzczająca na moje potrzeby – programistyka-fanatyka. Grafika pozostawia niestety sporo do życzenia, ale do uruchomienia prostych gier, bądź tytułów sprzed kilku(nastu) lat wystarczy. To, co najważniejsze działa – PHPStorm, Android Studio, GIT iGoogle Cbrome czyli podstawowy arsenał mojej pracy. Czytaj dalej „Jak Lenovo po cichu wkradło się do mojego życia”

Poniedziałek

Uwaga! Wpis zawiera narzekanie i potężną dawkę sarkazmu. Jak cały blog. Jeśli nie rozumiesz tego komunikatu, opuść tę stronę. Dziękuję.

Jakże piękny poranek. Delikatne promienie słońca muskają mą wypoczętą twarz, a zza okna budzi mnie ćwierkanie ptaków i przyjazne głosy sąsiadów… Jest cudownie… Czytaj dalej „Poniedziałek”